Dzisiaj wybrałem się z żoną i synem do przychodni, żona
miała badania kontrolne zlecone przez lekarza zakładowego, a syn szczepienie.
Jakoś dotarliśmy do przychodni, bo po drodze okazało się, że
rozkopany jest cały chodnik prowadzący do wejścia, a o tyle było to trudniejsze
na dodatek, że jesteśmy osobami słabo widzącymi.
Po dojściu do przychodni okazało się, że trwa remont części budynku.
Gdyby pracownik ekipy remontowej nam nie pomógł to nie
przedostalibyśmy się do rejestracji.
Zaczęliśmy z nim rozmawiać, bo ciekawiło nas, co robią,
ponieważ dla nas to ważne jak się coś zmienia, a szczególnie układ pomieszczeń
w tak dużym budynku.
Zacząć wyjaśniać, co jest remontowane, jest przebudowany
parter, a tagrze powstaną nowe pomieszczenia lekarskie.
Pomieszczeniach lekarskich będzie założona klimatyzacja, co
zwiększy komfort pracowników i pobyt pacjentów w pomieszczeniach.
Ja mu na to fajnie wreście w lecie nie będzie trzeba się
dusić z braku powietrza, bo budynek ma już czterdzieści lat i zawsze było w nim
duszno.
Pytam go, co jeszcze robią, on mi na to, wymieniają
wszystkie instalacje wodne, bo całkiem gdzie indziej będą łazienki niż do tej
pory, to ja mu na to, że muszą robić odnowa instalację kanalizacyjną, gościu mi
na to, że już jest zrobiona i są kafelki częściowo położone.
Przy okazji dowidziałem się, że będzie osobna łazienka dla
osób niepełnosprawnych, a tagrze będzie montowana winda.
Pytam go ile jeszcze będą trwały prace budowlane, a on mi na
to, że jeszcze około trzech miesięcy, no to ja sobie pomyślałem, że nie fajnie,
bo co chwile odwiedzam to miejsce i będzie mi trudno dotrzeć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz