Jakiś czas temu próbuje zmienić pracę, bo tą, którą mam jest
bardzo uciążliwa,
Atmosfera, która panuje w zakładzie jest bardzo niemiła
Przypadkowo spotkałem kumpla idąc z pracy.
Wstąpiliśmy na obiad do fajnej knajpki na rynku z widokiem
na ratusz miejski, zaczęliśmy gadać na różne tematy wspominać stare czasy i
oczywiście odym, czym się zajmujemy na codzień.
Znajomy pracuje, jako inspektor budowlany i związku z tym ma
różne kontakty i różne możliwości w znalezieniu lepiej płatnej pracy.
Pogadaliśmy przez godzine i trzeba było się zbierać,
oczywiście umówiliśmy się, na kiedy indziej.
Za dwa tygodnie nieoczekiwanie Bolek zadzwonił z propozycją
fajnej roboty tylko, że wiązała się ona z obsługą systemów sygnalizacji pożarów
i zabezpieczeń przeciw pożarowych.
Akurat fajnie się złożyło, ponieważ mam doświadczenie w tym
temacie i odpowiednie uprawnienia.
Jak Bolek mi powiedział, jakie wynagrodzenie to złapałem się
za głowę.
Po skączeniu rozmowy zawołałem moją żonę Tosie i rzuciłem
się jej na szyje, że weście odbijemy się od dna i spłacimy kredyt, małemu frankowi
kupimy samochód ten, który chciał zdalnie sterowany na pilota na gwiazdkę, ale
niestety wtedy nie mogliśmy sobie na to pozwolić.
Z tej okazji wybraliśmy się na kolacje przy świecach i
dobrym winie z moją pięknością do fajnej restałracyjki.
Prawie przed samym wyjściem niespodziewanie zjawił się Bolek
z swoimi kumplami, przedstawił mnie i moją żonę, zaczęła się niezła impreza z
okazji załatwienia nowej pracy przez inspektorka.
Między znajomymi mojego kolegi okazało się, że dwóch kumpli Bolka
będzie zemną współpracować.
Znajomość bardzo dobrze się rozpoczęła to i współpraca
będzie fajna stwierdziliśmy jedno głośnie z nowymi współpracownikami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz