piątek, 16 stycznia 2015

Fajna praca


Jakiś czas temu próbuje zmienić pracę, bo tą, którą mam jest bardzo uciążliwa,

Atmosfera, która panuje w zakładzie jest bardzo niemiła

Przypadkowo spotkałem kumpla idąc z pracy.

Wstąpiliśmy na obiad do fajnej knajpki na rynku z widokiem na ratusz miejski, zaczęliśmy gadać na różne tematy wspominać stare czasy i oczywiście odym, czym się zajmujemy na codzień.

Znajomy pracuje, jako inspektor budowlany i związku z tym ma różne kontakty i różne możliwości w znalezieniu lepiej płatnej pracy.

Pogadaliśmy przez godzine i trzeba było się zbierać, oczywiście umówiliśmy się, na kiedy indziej.

Za dwa tygodnie nieoczekiwanie Bolek zadzwonił z propozycją fajnej roboty tylko, że wiązała się ona z obsługą systemów sygnalizacji pożarów i zabezpieczeń przeciw pożarowych.

Akurat fajnie się złożyło, ponieważ mam doświadczenie w tym temacie i odpowiednie uprawnienia.

Jak Bolek mi powiedział, jakie wynagrodzenie to złapałem się za głowę.

Po skączeniu rozmowy zawołałem moją żonę Tosie i rzuciłem się jej na szyje, że weście odbijemy się od dna i spłacimy kredyt, małemu frankowi kupimy samochód ten, który chciał zdalnie sterowany na pilota na gwiazdkę, ale niestety wtedy nie mogliśmy sobie na to pozwolić.

Z tej okazji wybraliśmy się na kolacje przy świecach i dobrym winie z moją pięknością do fajnej restałracyjki.

Prawie przed samym wyjściem niespodziewanie zjawił się Bolek z swoimi kumplami, przedstawił mnie i moją żonę, zaczęła się niezła impreza z okazji załatwienia nowej pracy przez inspektorka.

Między znajomymi mojego kolegi okazało się, że dwóch kumpli Bolka będzie zemną współpracować.

Znajomość bardzo dobrze się rozpoczęła to i współpraca będzie fajna stwierdziliśmy jedno głośnie z nowymi współpracownikami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz