środa, 27 maja 2015

Wrażenia po zawodach

Ostatnio pisałem o moich córkach, które należą do ochotniczej straży pożarnej. Były one ostatnio na zawodach, zorganizowanych z okazji dnia strażaka. Pisały one na początku test z wiedzy, co to są:
instalacje przeciwpożarowe,
systemy sygnalizacji pożaru,
instalacje tryskaczowe i zabezpieczenia przeciwpożarowe.
Potem było:
czołganie się na czas w tunelu,
pompowanie ręczną pompą (hydronetkom),
rozwijanie i związanie węża strażackiego,
skakanie przez rów,
wiązanie i rozwiązywanie węzłów  i wiele , wiele innych atrakcji.
Później miały grilla , dostały paczki ze słodyczami i dyplomy za zajęcie drugiego miejsca.
W życiu nie spodziewałem się , że moje córki będą miały typowo męskie zainteresowania, a także nie wiedziałem o tym , że dziewczyny mogą należeć do straży pożarnej.
W niedzielę 17 maja , na godzinę 12, w uroczystym szyku, przemaszerowały wraz z orkiestrą strażacką, sztandarami i ze strażakami wystrojonymi w mundury galowe, do kościoła w asyście policji i mieszkańców miasta. Po Mszy Świętej w OSP Grójec , odbył się uroczysty obiad, po którym
podziękowano zawodnikom za zajęcie drugiego miejsca, odznaczono osoby wytyczone do odznaczenia o po ogólnych podziękowaniach , zaczęła się typowa zabawa, na której skocznie przygrywała orkiestra naszej straży. Najmłodszych uhonorowano przejażdżką wozem bojowym na sygnale przez główne ulice Grójca, co jak wiadomo było dla nich największą atrakcją , a wszyscy Ci , co przyglądali się temu , śmieli się do łez , bo maluchy w hełmach , trzymane na kolanach , wyglądały jak małe ufoludki.
Na początku nie podobał mi się pomysł , żeby moje córki należały do OSP , ale teraz, po tym wszystkim jestem z nich bardzo dumny, chociaż w duchu mam cichą nadzieję, że jak dorosną będą chodzić w białym  fartuchu lub sędziowskiej todze, a nie w hełmie strażackim z toporkiem przy pasku i wężem strażackim pod pachom.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz