środa, 15 kwietnia 2015

Szczęście w nieszczęściu

Dwa tygodnie temu w naszej miejscowości w nowo powstałym budynku ZUS wybuchł pożar . Budynek składa się z pięciu pięter, jest nowoczesny , przystosowany według wszystkich unijnych wymogów i wygód dla osób niepełnosprawnych . Mam dwie córki, które w piątki o godzinie siedemnastej chodzą na zajęcia do ochotniczej straży pożarnej gdzie uczą się zawiązywania różnych węzłów , obsługi wężów strażackich , bezpiecznych zachowań w trakcie zagrożenia pożarowego . Dowiadują się także o różnych akcjach strażackich , konserwacji sprzętu a także co roku stoją przy grobie wielkanocnym w kościele . Na jednej z takiej lekcji dowiedziały się o pożarze w budynku ZUS . Wybuchł na trzecim piętrze i został spowodowany przez wadliwą pracę niszczarki do papieru . Szczęściem w nieszczęściu było to, że ten budynek wyposażony był w systemy sygnalizacji pożaru oraz w instalacje tryskaczowe i gdyby nie sfont tlącej się wygładziny , papieru i kabli nikt by nie wiedział , że doszło do pożaru . Dobrze , że w takich budynkach przynajmniej raz w roku przeprowadzane są inspekcje przeciwpożarowe dzięki którym sprawdzane jest działanie i stan techniczny sprzętu . Według mojej opinii w tak dużych budynkach w których znajdują się steki a nawet więcej osób takie instalacje powinny być obowiązkowe . Nie dość, że chronią zdrowie i życie ludzkie to chronią przed spaleniem i zniszczeniem mienia dzięki moim córkom wiem więcej od innych rodziców co dzieje się w naszej miejscowości i jej okolicach .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz