poniedziałek, 16 marca 2015
Budować na mazurach
Jak to fajnie mieć dużo pieniędzy . Wtedy każdy z nas ma swoje własne plany i marzenia . Ja pomimo tego, że nie jestem bogaty także postanowiłem spełnić swoje marzenie . A tym marzeniem jest mały domek letniskowy na Mazurach . Zacząłem od poszukiwania miejsca do wykonania mojego planu . Zaczęliśmy z żoną oczywiście od zorientowania się w cenach gruntu na pojezierzu mazurskim . Lecz po wstępnych oględzinach w internecie momentalnie sprowadzono mnie na ziemię . Może mi nikt nie uwierzyć , ale życie pisze samo własne scenariusze . Miesiąc później zostaliśmy zaproszeni z rodziną do mojego przyjaciela z lat szkolnych z którym dzieliłem pokój w internacie . Piętnaście lat temu ożenił się i pobudował w malowniczej wsi Paprotki, która położona jest koło Rydzewa nie daleko Giżycka . To malownicze miejsce jest prawie nietknięte zębem cywilizacji . Świeże powietrze , spore jezioro paprockie nie spotykanie spokojni i serdeczni ludzie , zrobili na mnie nie bywałe wrażenie, a kontakt z naturą odbił w mojej duszy niezamazywalne piętno . Dzięki mojemu kumplowi od jednej z zaprzyjaźnionych rodzin po wielu perypetiach udało mi się kupić działkę . Dzięki temu, że lokalizacja działki znajdowała się w paprotkach mój kolega pomógł mi w nadzorowaniu budowy . Budowa to duże słowo, bo chałupka którą udało nam się tam postawić ma zaledwie czterdzieści osiem metrów kwadratowych . Grzegorz bo tak nazywa się mój przyjaciel w trakcie budowy kazał mi zwracać uwagę przede wszystkim na to, żeby w mieszkaniu nie było grzyba i wilgoci dlatego nakłonił mnie, żeby zwrócić uwagę żeby w budynku była porządna wentylacja , a w czasie upałów chociaż w jednym pomieszczeniu klimatyzacja . Za co w upalne dni kiedy odpoczywaliśmy na Mazurach chwaliłem go pod niebiosa . Spory problem sprawiła mi instalacja kanalizacji , ponieważ w terenach zielonych i w pobliżu jeziora pod tym względem są zaostrzane przepisy i wymagania . Ale można sobie z tym poradzić . Nie muszę chyba nikomu mówić jak cudownie wypoczywa się w takim miejscu z rodziną , pchamy się za granicę, a nie znamy dobrze naszego kraju . Sprawdzają się słowa Stanisława Jachowicza bajko pisarza i pedagoga cudze chwalicie swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie . Na koniec chcę powiedzieć tylko tyle: zwiedzajmy i kochajmy swój kraj i nie rezygnujmy z marzeń . Bo jak wszyscy wiemy marzenia się spełniają ha ha hej że hola .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz