poniedziałek, 20 lipca 2015

urlop

  Nareszcie nadszedł długo oczekiwany czas urlopu. Wraz z żoną i z dziećmi wyjechaliśmy do Władysławowa. Trafiliśmy akurat na piękną pogodę. Przez kilka dni temperatura przekraczała trzydzieści stopni Celsjusza.
  Wynajęliśmy we Władysławowie trzy domki holenderskie : w jednym mieszkałem ja z rodziną, w drugim moja siostra z rodziną, a w trzecim nasi bliscy znajomi.
  Nie spodziewaliśmy się, że te domki są tak elegancko wyposażone, a każdy cal powierzchni wygospodarowany co do ostatniego milimetra.
  W domu tym znajdowała się sypialnia z łożem małżeńskim, pokoik gościnny z narożnikiem, mały pokoik z dwoma tapczanikami, aneks kuchenny i oczywiście łazienka z natryskiem.
Dodatkowo domek wyposażony był w klimatyzację, a wentylacja polegała na otwarciu w dachu małych okienek oraz okien i drzwi.
  Nie pytałem w jaki sposób była podłączona instalacja kanalizacji, ale wszystko działało bardzo sprawnie, a małżeństwo, które wynajmowało nam te domki twierdziło, że jest w nich nawet ogrzewanie, czyli że można w nich mieszkać w dni nawet bardzo chłodne.
  Jak każdy urlop bardzo szybko przeminął i zaczęliśmy się pakować do powrotu do domu. Ostatni zachód słońca, pamiątkowe zdjęcia, puszczanie lampionów na szczęście no i powrót sześć godzin w trzydziestocztero stopniowym upale, gdyby nie klimatyzacja w samochodzie nie dałoby rady jechać.
Upieklibyśmy się jak w prodiżu, na szczęście szczęśliwie wróciliśmy do domu i wszyscy zgodnie stwierdzili, że wszędzie dobrze ale w domu najlepiej.
  Po kolacji wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że jak pokaże się trochę wolnej gotówki, to na naszej działce postawimy sobie taki domek.
 Polecam obejrzenie tego typu domków w internecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz