Nareszcie w Grójcu po tylu latach pobudowano pierwszy hipermarket budowlany Bricomarche. Wcześniej na kępinie były małe składziki , gdzie można było dostać materiały budowlane ale ten co powstał jest dużym obiektem , w którym można kupić praktycznie wszystko. Od klimatyzacji po zabezpieczenia przeciwpożarowe , instalacje sanitarne , instalacje HVAC , farby , płyty , listwy , kleje , glazury , zresztą nie będę wymieniał , bo każdy z nas doskonale wie co w tego typu marketach można kupić.
Pojechaliśmy z żoną dwa dni po otwarciu , bo pomyśleliśmy , że będzie trochę mniej ludzi i będziemy mogli sobie na swobodnie obejrzeć sklep i towar ale niestety trafiliśmy akurat na losowanie nagród , różnego rodzaju promocję , a co się z tym wiąże , na tumult ludzi kręcących się po markecie i stojących w kilometrowych kolejkach do kasy.
Sam market jak większość jest podzielone na działy , dzięki czemu łatwo można odszukać potrzebny nam towar. Jest nawet zboku marketu otwarty dział ogrodowy , w którym można kupić od grilla po stoły , parasole lub bramy ogrodzeniowe.
Kiedy to wszystko obeszliśmy i obejrzeliśmy , stwierdziliśmy , że w naszym koszyku nie mamy na tyle towaru , żeby opłacało nam się stać w tak długiej kolejce do kasy. Więc odnieśliśmy na miejsce te drobiazgi , które zamierzaliśmy kupić i wyszliśmy z marketu.
Ja osobiście nienawidzę stać w kolejce i zgodnie z żoną stwierdziliśmy , że odwiedzimy market budowlany Brikomarche jak przewalą się przez niego te dzikie tłumy.Zakupy w stresie i pośpiechu źle wpływają na psychikę a w końcowym efekcie przede wszystkim na portfel.
Brzydko by było z naszej strony, gdybyśmy powiedzieli , że wyszliśmy stamtąd z pustą ręka , przy wejściu otrzymaliśmy balonik z napisem Brikomarche. To się nazywają zakupy co.?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz